|Weterynaria|Psy|Koty|Książki|
kontakt
powrót

Ochrona ginących gatunków a psia dola.

Problemy z wyłapywaniem i wybijaniem przez kłusowników (są nimi również nieodpowiedzialni myśliwi)) gatunków chronionych i metody ratowania psiej doli bardzo rzadko są kierowane na jeden z najskuteczniejszych sposobów walki z tym procederem. Ciekawe, ale skuteczne metody ochrony zarówno życia tych pierwszych, jak i warunków bytowych tych drugich mają pewną cechę wspólną.

Jest nią jakże wdzięczne oddziaływanie na człowieka pieniędzy.

Otóż gatunki zwierząt chronionch i ginących są wyłapywane przede wszystkim jako dochodowy żywy towar, oraz jako dawcy surowców na poszukiwane przez człowieka wyroby, a dopiero na samym końcu jako pożywienie. I już wiemy wszystko. Wszyscy, którzy wydają pieniądze na łapanie kłusowników, powinni część z nich przeznaczyć na uświadamianie kupującym, że zatrudniają kłusowników, są pracodawcami ludzi, których wieczorem, siedząc przed telewizorem potępiają. Hasło: Nie kupuj zagrożonych gatunków ! lansuje między innymi Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody Salamandra .

Podobnie ma się rzecz z psami. Magiczne cechy pieniądza wspomniane na początku, sprawiają, że pies kupiony ma statystycznie lepiej od darowanego. Dlatego należy wystrzegać się obdarowywania takim żywym psiakiem kogokolwiek. Należy uświadamiać w tym dzieci, gdyż te często wymieniają między sobą takie prezenty przy okazji różnych okazji typu urodziny.

Jeszcze jedno, pisząc o psiej doli, w tym artykule mamy na myśli ten zły wariant psiej doli.